W końcu na zasłużonym urlopie.
     /Maja, 09:47 am. ~ 02/09/2008, komentarzy: 0


W Krakowie zdecydowanie czuć już jesień. Zwłaszcza wieczorami, kiedy powietrze jest coraz chłodniejsze i przesiąknięte zapachem schnących liści. Taka pogoda kojarzy mi się z mnóstwem przyjemnych rzeczy. Pierwszym dniem razem, przeprowadzką do Krakowa, spacerami po Zamoyskiego, pieczeniem pierwszych wspólnych kotletów sojowych, herbatą z czajniczka i grzaniem się pod kocem...
W tym roku jesień też będzie jesienią i przyniesie dużo dobrego.

     /Maja, 09:08 am. ~ 26/08/2008, komentarzy: 0


Życie czasami zaskakuje. Podjęte decyzje okazują się błędne, a zapadające po nich kolejne, nie wiadomo jak się skończą. Człowiek myśli, że wszystko przemyślał, a tu mija miesiąc i okazuje się, że wiele aspektów nie zostało przeanalizowanych. No i teraz bardzo przykre konsekwencje. Dupa.
     /Maja, 07:19 am. ~ 01/08/2008, komentarzy: 4


„Absolutnie idealna pod każdym względem.” Mam to sobie powtarzać każdego dnia.
     /Maja, 06:56 pm. ~ 21/07/2008, komentarzy: 1


Nie spodziewałam się awansu w tej firmie, a tu proszę...
     /Maja, 11:04 pm. ~ 17/07/2008, komentarzy: 0


Pies uczy nas cierpliwości i porządku. Od dawna nie sprzątaliśmy z taką dokładnością i dużą częstotliwością. Nagle znalazł się czas na pochowanie wszystkich rzeczy, przybicie kilku gwoździ. Za każdym razem trzeba pamiętać, żeby coś odłożyć na swoje miejsce, bo nigdy nie wiadomo co pies będzie chciał przegryźć lub zrzucić ze stołu.
     /Maja, 10:00 pm. ~ 25/06/2008, komentarzy: 1


Druga noc za nami. Tym razem Fejder dał nam popalić, piszczał i skomlał, ale do łóżka nie został wpuszczony.
     /Maja, 07:46 am. ~ 25/06/2008, komentarzy: 0


Od wczoraj mieszkamy w czwórkę tzn. my 2, Niedźwiedź i pies - Fejder. Fejder w czwartek skończy 9 tygodni, a co za tym idzie jest przesłodkim rozrabiaką. Jak na razie udaje nam się schować wszystkie cenne rzeczy, ale pewnie do czasu. Fejder upodobał sobie już jako zabawki: pasek do aparatu, ładowarkę do iPoda, mój kruczy dyplom i jedne z najulubieńszych skarpetek Daniela. Chętnie obrywa zasłonkę w kuchni, przewraca szczotkę do wc i szczeka na kolegę z lustra. Jak nie biega jak wariat po mieszkaniu, to słodko chrapie leżąc na dywanie. A my wciąż z niedowierzaniem patrzymy pod nogi. Chyba nie wierzyliśmy, że tak szybko będziemy mieć psa.

Poza tym to od jakiegoś czasu przeżywam miodowe chwile. Ostatnio byłam na chwilę w Czuszowie (wieś pod Krakowem). Kilka godzin deptania po trawie bosymi stopami, czereśnie prosto z drzewa, śniadanie pod chmurką. Tak mi się spodobało, że wymyśliłam, że Mama powinna zamieszkać na wsi na stale. I myślę, że gdyby ktoś chciał sprzedać dom w tamtych okolicach to Mama jest skłonna się przeprowadzić. Czas pokaże.

Poza tym czytam, piję na przemian japońskie wino śliwkowe i koktajl truskawkowy i uśmiecham się do Szczęścia.
     /Maja, 09:44 pm. ~ 24/06/2008, komentarzy: 0


lovesupreme.org archiwum


Maja Lova, Kraków /PL/
mail ~ grono~ myspace


blogi: sexyjazzykajka, kashin, bunny, rudas, cookie, glub, niepsuj.

fotoblogi: bartek pogoda, kulka, rzeczy lepsze, sekta, niepsuj, maciek, jędrek, jest meksyk, funky hero.

muzyka: tomasz stańko, daniel drumz, diggin, john coltrane, pop up, skrecz.

słabostki: oysho, originals, bik bok, decorador, victoria's secret.

misz-masz: beblue, jonya, david ch., erwin o., piotr s., fabjan, zach gold, kapitan kot, kozydan, fatoe, rzeczy.


Czytam:


Henning Mankell - Comédia infantil